Dlaczego nie bronię Samsunga

Wczoraj wieczorem wszyscy miłośnicy Apple mogli odetchnąć z ulgą – ława przysięgłych wydała wyrok w głośnym procesie przeciwko Samsungowi w sprawie o naruszenie patentów. Na mocy wyroku m.in Samsung zobowiązuje się do zapłacenia $1,049,343,540 odszkodowania co będzie dopiero początkiem całej sprawy. Nie jest jasne jeszcze czy za kopiowanie designu i funkcjonalności koreańska firma będzie płacić odszkodowanie czy też otrzyma sądowy zakaz sprzedaży spornych urządzeń (ich listę przedstawiono np w artykule Wojtka Pietrusiewicza w imagazine.pl ).

Sprawa wywołała spory odzew w portalach specjalistycznych i blogosferze. Moja sympatia była zawsze w tym sporze po stronie Apple stąd nie rozumiem szaleńców z Spider’s Web twierdzących że:

Apple jest teraz innowatorem, a Samsung kopiuje, i nieważne, jakie będą wyniki apelacji nic tego nie zmieni przez długi czas. Obok Samsunga przegraliśmy my, konsumenci (…) to otwiera drogę do kolejnych pozwów i być może wstrzymania rozwoju konkurencji.

Pomija, już nawet fakt, że kólko wyznawców Samsunga nie od dzisiaj utożsamia konkurencję i postęp z kopiowaniem cudzego. Irytujące są próby zestawiania „krwiożerczego” Apple z „konkurencyjnym i rozwojowym ” Samsungiem. Ale cóż – stanie po niewłaściwej stronie barykady zawsze boli. A czemu jest niewłaściwa?

W tym miejscu warto pochylić się na chwilę nad firmą bedąca sztandarowym przykładem koreańskiego cudu gospodarczego. Dzięki takim przedsiębiorstwom Korea Płd została w latach 80 zaliczona do „Wschodzących Tygrysów”. Inwestycja w gospodarkę opartą na wiedzy, ogromne usieciowienie i zinformatyzowanie społeczeństwa, konkurencja w dostępie do wykształcenia i co za tym idzie dobrze płatnej pracy miały zrobić swoje i dokonać cudu. Wyszło? Przez pewien czas wychodziło…. ale nie do końca. Firmy, które stały się motorem rozwoju są bowiem czebolami i Samsung nie jest tutaj wyjątkiem.

Cóż to jest czebol? Oryginalny pomysł na strukturę biznesową zaczerpnięty z kultury japońskiej ale w twórczy sposób przetworzony przez Koreańczyków polegał na tworzeniu rodzinnych koncernów państwowych. Brzmi to nieco dziwne ale takie są fakty – firma wspierana przez państwo, jednak sposoby działania, podejmowania decyzji dalekie od przejrzystych. Stanowiska kierownicze obsadzane wg rodzinnego klucza. Nepotyzm? Jaki nepotyzm, wszyscy tak robią 😉 Brzmi to wszystko nieco mafijnie prawda?

W 1997 roku okazało się dzięki zdobytym przez dziennikarzy taśmom zawierającym nagranie rozmów pomiędzy Haksoo Lee, v-ce prezesem Samsunga a Seokhyunem Hongiem, ambasadorem Korei w USA iż Samsung planował wesprzeć kwotą 2 milionów funtów jednego z kandydatów na prezydenta tuż przed wyborami. Wybuchł ogromny skandal i wszczęto dochodzenie, jednak najwięcej ucierpieli dziennikarze. Podobno trudno jest w pojedynkę dziennikarzom krytykować Samsunga, osoba która to zrobi jest uważana za szaleńca. Wielkie koncerny mają bowiem ogromny wpływ na budżety wydawnictw ponieważ są w stanie wydać dowolne sumy na reklamę w gazetach.

Warto zauważyć że obecny Prezes firmy Lee Kun-Hee został w 2008 roku uznany winnym malwersacji finansowych i unikania płacenia podatków. Mimo to jednak z wnioskowanej kary siedmiu lat więzienia skazano go tylko na trzy lata w zawieszeniu i zapłatę 109 mln $ grzywny. Co ciekawe, rok później władze wybaczyły mu by mógł działać na rzecz przyznania swojemu krajowi Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2018. Obecnie Lee Kun-Hee łączy szefostwo Samsunga z zasiadaniem w ławach MKOl. Jego dzieci zajmują kluczowe pozycje szefów w spółkach-córkach składających się na niezwykły konglomerat.

Dlaczego wobec tego tak wiele osób sympatyzuje z Samsungiem i nie domaga się ściślejszej kontroli nad wydatkami i operacjami firmy? Być może kryje się za tym przekonanie iż Korea Południowa to spokojna, rozwinięta kraina demokracji. Nic bardziej błędnego. Aż do lat 80tych panowała tam quasi-wojskowa dyktatura i mimo gospodarczego rozwoju poziom korupcji w każdym obszarze koreańskiego społeczeństwa jest bardzo wysoki. Ale przecież wszystko wygląda tak przyjemnie na tle komunistycznego kataklizmu jaki safundowała swym rodakom dynastia Kimów na północy.

Źródła:

Mic Wright „Samsung – power, corruption, lies”

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Dlaczego nie bronię Samsunga

  1. Też nie jestem za Samsungiem, ba, nie mam żadnego szacunku do firmy, która kopiuje nie tylko innych ale także siebie (nie-słynny Samsung Galaxy S 3 Grand). Ale kretyńskie prawo patentowe w Stanach Zjednoczonych ogranicza konkurencję i nikt myślący trzeźwo nie może temu zaprzeczyć. Jak można opatentować „slide-to-unlock”? (Apple) Jak można opatentować coś takiego jak „tryb niepozorny”? (Microsoft) To nie są rozwiązania technologiczne – to są idee. Jak można udzielić na to patentu? Małe porównanie – czy można opatentować kierunkowskaz? Pytanie retoryczne. A czy można opatentować mechanizm (np rozgrzewająca się blaszka jak w lampkach na choiknę), który sprawia, że kierunkowskaz mruga? Oczywiście! Tak skonstruowane prawo patentowe ogranicza konkurencję, hamuje rozwój i absolutnie nie służy do obrony własności intelektualnej, a do zatapiania tych, którzy się wybijają. Po prostu. 🙂

    • Nie zapominaj ze to co w Europie podlega ochronie jako wzornictwo w USA moze być chronione tylko przez patent to stad sie właśnie bierze dlatego tez patentuje sie okrągłe rogi w interfejsie np. Uboczny skutek tego jest taki jak mówisz chociaz mi ograniczenie konkurencji nigdy jakos specjalne nie przeszkadzało.

      • Bo problem z brakiem konkurencji widać dopiero w dalszej perspektywie. 🙂

        A odnośnie wzornictwa – nie wiedziałem, dzięki. Wracając do mojego porównania – niech będzie, że można opatentować kształt kierunkowskazu (wzornictwo) ale nie ogólną ideę jego działania. Czyż nie? 🙂

      • Wiesz diabeł tkwi w szczegółach. Bo jeśli ta zasada działania jest jakos przełomowa to czemu nie. Ale to musi w USA za każdym razem rozstrzygać urzad parentowy względnie sądy jak to sie właśnie dzieje. Cóż taka specyfika rynku.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s